dzien 227
dzisiaj nad nasza glowa zobaczylismy balon.Zaczol tracic wysokosc i uciekalismy jak szaleni.Poprostu balam sie by na nas nie spadl.Bardzo dziwne uczucie.
Fotografuje wszystko co zobacze magicznym moim okiem I sercem przez obiektyw.Jak wiecie wszystko mozna na tym swiecie odtworzyc za wyjatkiem wspomnien.Serdecznie zapraszam do odwiedzenia mojego bloga,postaram sie o ciekaawe wpisy a przedewszystkim o ciekawe fotografie. Zachecam takze do komentowania i pozostawiania uwag.
piątek, 11 października 2013
czwartek, 10 października 2013
226/365 dni z aparatem
dzien 226
Na wstepie dziekuje ci Lukrecjo ze przypomnialad mi ze nie dodalam zdjecia ;) zrobic zrobilam obrobilam tylko zapomnialam dodac ;) maly szczegolik ;)
Co tu pisac moj nastolatek przylapany ;)
Na wstepie dziekuje ci Lukrecjo ze przypomnialad mi ze nie dodalam zdjecia ;) zrobic zrobilam obrobilam tylko zapomnialam dodac ;) maly szczegolik ;)
Co tu pisac moj nastolatek przylapany ;)
środa, 9 października 2013
225/365 dni z aparatem
dzien 225
Musialam odetchnac swiezym powietrzem ;) a to zaowocowalo focia takiej kaczuchy jakiej jeszcze nie widzialam w zyciu ;) ach ciagnie wilka do lasu ;)
Musialam odetchnac swiezym powietrzem ;) a to zaowocowalo focia takiej kaczuchy jakiej jeszcze nie widzialam w zyciu ;) ach ciagnie wilka do lasu ;)
wtorek, 8 października 2013
224/365 dni z aparatem
dzien 224
jak na zapalenie oskrzeli to niezle na zdjeciach wychodzi :) caly on lobuz wielki :) oslabiony przez antybiotyk i udalo sie go uchwycic kiedy nie jojczy tylko jest zadowolony.
jak na zapalenie oskrzeli to niezle na zdjeciach wychodzi :) caly on lobuz wielki :) oslabiony przez antybiotyk i udalo sie go uchwycic kiedy nie jojczy tylko jest zadowolony.
poniedziałek, 7 października 2013
223/365 dni z aparatem
dzien 223
wiem wiem mial byc bukiet.Niestety nie zdazylam zrobic.Milosz ma zapalenie oskrzeli i nie dawno wrocilam do domu za to taka fotke uszczelilam z autobusu mega mi sie podoba az zal ze lutrzanki nie bylo ; (
postanowilam ze raz do czasu bede dodawac zdjecieprzed obrobka i po. Dlatego ze w wiekszosci przypadkow taki kadr to mozolna praca w programach graficznych :) ktora bardzo lubie :)

wiem wiem mial byc bukiet.Niestety nie zdazylam zrobic.Milosz ma zapalenie oskrzeli i nie dawno wrocilam do domu za to taka fotke uszczelilam z autobusu mega mi sie podoba az zal ze lutrzanki nie bylo ; (
postanowilam ze raz do czasu bede dodawac zdjecieprzed obrobka i po. Dlatego ze w wiekszosci przypadkow taki kadr to mozolna praca w programach graficznych :) ktora bardzo lubie :)

niedziela, 6 października 2013
222/365 dni z aparatem
dzien 222
dzisiaj kwiaty ktore sa nie daleko domu.Ubolewam nad tym ze nie dalam rade zrobic bukietu ktorego dostalam od mojej tesciowej na urodziny.Jest piekny kolorowy z jesiennymi kolorkami by moje zycie bylo ciagle kolorowe jeszcze raz dziekuje ;) do tego pyszne ciacho i dzien w gronie rodzinnym.Brakowalo tylko moich rodzicow i brata ; ( Milosz chory z tenperatura ciagle placze i nie schodzi z moich rak.Jutro jak go uspie popoludniu zrobie zdjecia i doloncze wieczorem dwa ;)
dzisiaj kwiaty ktore sa nie daleko domu.Ubolewam nad tym ze nie dalam rade zrobic bukietu ktorego dostalam od mojej tesciowej na urodziny.Jest piekny kolorowy z jesiennymi kolorkami by moje zycie bylo ciagle kolorowe jeszcze raz dziekuje ;) do tego pyszne ciacho i dzien w gronie rodzinnym.Brakowalo tylko moich rodzicow i brata ; ( Milosz chory z tenperatura ciagle placze i nie schodzi z moich rak.Jutro jak go uspie popoludniu zrobie zdjecia i doloncze wieczorem dwa ;)
sobota, 5 października 2013
221/365 dni z aparatem
dzien 221
Goracy chlopak ciagle sie rozbiera ;) nie mam sily za nim biegac ;) dalej meczy mnie gardlo juz dawno nie bylam tak chora malucha tez zbiera.Maz przeziebiony psika go i skarzy sie tez na gardlo jakis wirus musi byc.
Goracy chlopak ciagle sie rozbiera ;) nie mam sily za nim biegac ;) dalej meczy mnie gardlo juz dawno nie bylam tak chora malucha tez zbiera.Maz przeziebiony psika go i skarzy sie tez na gardlo jakis wirus musi byc.
piątek, 4 października 2013
220/365 dni z aparatem
dzien 220
Idac z przedszkola prawie wpadlam na tego piesia :) wiec stwierdzialm ze chce go do mojego projektu.Zawsze marzyl mi sie taki psiak cudny jest .Antybiotyk mnie strasznie oslabia a jeszcze 5 dni meki czuje sie po nim jak pijana i ciagle zlana potem.Same przyjemnosci do tego Misiek tez przeziebiony i maz tez skuczy ze cos po nim lazi.Dzielnie trzyma sie tylko Maks.
Idac z przedszkola prawie wpadlam na tego piesia :) wiec stwierdzialm ze chce go do mojego projektu.Zawsze marzyl mi sie taki psiak cudny jest .Antybiotyk mnie strasznie oslabia a jeszcze 5 dni meki czuje sie po nim jak pijana i ciagle zlana potem.Same przyjemnosci do tego Misiek tez przeziebiony i maz tez skuczy ze cos po nim lazi.Dzielnie trzyma sie tylko Maks.
czwartek, 3 października 2013
219/365 dni z aparatem
dzien 219
w oczekiwaniu na cieple frytki ;) maly niecierpliwy i wszystko musi byc na juz i teraz.Maks wszystko pieknie pozaliczal bez nauki wiec byla uczta ;)
w oczekiwaniu na cieple frytki ;) maly niecierpliwy i wszystko musi byc na juz i teraz.Maks wszystko pieknie pozaliczal bez nauki wiec byla uczta ;)
środa, 2 października 2013
wtorek, 1 października 2013
217/365 dni z apatarem
dzien 217
Lezelismy i ogladalismy z Minkiem "W pogoni za domem marzen" lubie ten program pokazuja najciekawsze miejsca naprawde z marzen gdzie chcialoby sie mieszkac.Dzisiaj bylo o San Francisco,Wakuwer i Wenecja.Niestety maluszek odplynol ;) a ja wykorzystalam chwile :)
Lezelismy i ogladalismy z Minkiem "W pogoni za domem marzen" lubie ten program pokazuja najciekawsze miejsca naprawde z marzen gdzie chcialoby sie mieszkac.Dzisiaj bylo o San Francisco,Wakuwer i Wenecja.Niestety maluszek odplynol ;) a ja wykorzystalam chwile :)
poniedziałek, 30 września 2013
216/365 dni z aparatem
dzien 216
Dzisiaj oprocz lekarza nigdzie nie bylam :( dopadla mnie angina chyba drugi raz w zyciu do tego ta ochydna tenperatura usch :( dzisiaj moi chlopcy na kanapie czyz nie sa slodcy :) a ja dalej ide lezec i sie kurowac.
Dzisiaj oprocz lekarza nigdzie nie bylam :( dopadla mnie angina chyba drugi raz w zyciu do tego ta ochydna tenperatura usch :( dzisiaj moi chlopcy na kanapie czyz nie sa slodcy :) a ja dalej ide lezec i sie kurowac.
niedziela, 29 września 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)












